czwartek, 2 maja 2013

Moja pielęgnacja włosów

Witam wszystkich moich przyszłych śledzących:) Dzisiaj przychodzę do Was z pielęgnacją moich włosów. Staram się bardzo o nie dbać, ponieważ wiem, że są moją najwiekszą ozdobą :) Kosmetyki nie są wymyślne, natomiast myślę, że warto się nimi podzielić.


Jako szamponu używam w obecnej chwili Pantene Aqua Light.

 
Wcześniej używałam szamponu Nature Fusion. Mój obecny szampon jest lekki, bez silikonów - nie obciąża włosów. Kupienie takiego szamponu to nie był zabieg celowy, gdyż mam włosy grube, mocne i odporne. Był to jedynie taki mój kaprys:) Szampon sprawdza się dobrze - fajnie się pieni, dobrze oczyszcza włosy, nie skleja ich. Niczego więcej nie oczekuję. No i ma fajny zapach.
 
 
Moja odżywka to Isana Połysk Jedwabiu.
 
 
Kupiłam ją niedawno, zachęcona pochwałami dziewczyn na youtubie. Podobno włosy są po niej genialne, fantastycznie się błyszczą. Może to trochę dziwne, ale ja po trzech razach niczego takiego nie zauważyłam. Możliwe, że za krótko jej używam. Na razie nie wiem, czy mam Wam ten produkt polecić, czy nie.
 
 
Aktualnie używam 2-Minutowej Maski Wygładzającej z serii Pantene Pro-V.
 
Jest naprawdę fajna. Włosy są po niej gładkie, sypkie, lepiej się układają. Jedyne, czego mi troszkę w niej brakuje to to, że nie sprawia, że moje włosy są miękkie. Oczywiście, w pewnym stopniu tak, natomiast ja oczekuję od maski jeszcze czegoś więcej. W każdym razie, mogę Wam ten produkt z czystym sumieniem polecić.
 
 
Jako taki dodatek używam odżywki bez spłukiwania Avon Advance Techniques Daily Shine.
 

Odżywka ta, jak nazwa wskazuje, ma dodawać blasku naszym włosom. Może moje włosy są wymagające i takie odżywki nie robią na nich wielkiego wrażenia, ale coś tam daje. Efekt jest zauważalny, ale tylko w lekkim stopniu. Myślę, że przy delikatniejszych włosach produkt na pewno jeszcze lepiej się sprawdzi. Jego konsystencja jest płynna, prawie że wodnista.


Produktem, który jest również bardzo przydatny jest Schwarzkopf Gliss Kur Hair Repair Odżywka Silk Gloss.

Jest to fantastyczny produkt. Przede wszystkim, bardzo pomaga rozczesywać włosy. Sprawia, że stają się miększe, odświeżone i mają piękny zapach. Widać, że fenomenalnie odżywia włosy i nadaje im połysk. Polecam każdej dziewczynie! :)


Po każdym myciu, na końcówki używam jedwabiu do włosów Biosilk Silk Teraphy.

Mały pojemniczek, poręczny. Jednak mógłby być z pompką. Ale wracając do tematu, stwierdzam, że jest ok, sprawdza się dobrze, ale bez jakichś wielkich wybuchów entuzjazmu. Jedwab, jak jedwab. I tyle.


I już ostatni produkt. Jest to suchy szampon Syoss Anti - Grease.

Powiem szczerze. Jest to mój pierwszy suchy szampon, ale jakże beznadziejny. Nie odświeża jakoś super włosów, dziwnie pachnie, jest bardzo nieekonomiczny (jak w sumie każdy suchy szampon). Jest dosyć drogi (ok. 17 zł) i nie jest wart swojej ceny. Już mi się prawie skończył, a ja mam dla niego zastępstwo. Jest to puder Baby Dream z Rossmanna, który ostatnio w swojej nowej odsłonie robi furrorę na youtubie. Wiele osób odkryło już jego nowe zastosowanie i ja także bym chciała :) A szamponu wyżej nie polecam.


To już wszystko w dzisiejszej notce. Może jest tego troszkę dużo, ja natomiast staram się dobrze dbać o moje włosy:) Mam nadzieję, że Wam się podobało. Dziękuję za przeczytanie :)



 
 
 
 

 

 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz