Moje dłonie są bardzo wymagające. Bardzo się przesuszają, szczególnie w okresie zimowym. Nawilżenie ich to nie lada wyzwanie, dlatego jak najbardziej nadaję się do testowania.
1. Neutrogena, skoncentrowany krem do rąk, ok. 11 zł, 75 ml
2. BeBeauty, regenerujący krem do rąk, skóra bardzo sucha i zniszczona, ok. 3-4 zł, 125 ml
- skoncentrowany, półprzezroczysty
- delikatny, nienachalny zapach
- strasznie wydajny, kremowałam dłonie w kratkę z lenistwa i był ze mną przez 3 lata!
- nie potrzeba wiele, aby trochę nawilżyć dłonie, jednak ja lubię grubszą warstwę
- rozprowadza się nie tak łatwo jak zwykły krem, ze względu na konsystencję
- natłuszcza
- szybko się wchłania, zostawia delikatny lekko tłusty film, który zbytnio nie przeszkadza
- nie ma filtra UV
- konsystencja typowego delikatnego kremu, jasnoróżowy
- dosyć intensywny i obiektywnie rzecz biorąc ładny zapach, który mi jednak trochę przeszkadza. Jest silny!
- również bardzo wydajny, wydaje mi się jednak, że nie tak bardzo jak Neutrogena
- mała ilość wystarczy
- bardzo łatwa aplikacja, krem jest delikatnie "mokry" i ani trochę skoncentrowany. Na początku nie wierzyłam, że może dawać jakiekolwiek nawilżenie, a daje silne!
- zawiera alantoinę, więc teoretycznie powinien natłuszczać, jednak ja na razie takiego działania nie zauważam
- szybko się wchłania, trochę szybciej niż Neutrogena i zostawia na dłoniach coś, za co go uwielbiam - "jedwabistą" powłoczkę, absolutnie nie tłustą. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim przy innym kremie. Tego wrażenia naprawdę nie da się opisać, więc musicie same spróbować!
- zawiera filtr UV
PODSUMOWANIE
Moim zdaniem, nie da się określić, który krem jest lepszy. Kocham je oba. Uważam jednak, że na porę zimową do moich dłoni (przesuszonych, nie koniecznie do waszych!) trochę lepiej nada się krem z Neutrogeny, ponieważ nie tylko doskonale nawilża, jak i BeBeauty, ale także natłuszcza, przez co lepiej chroni przed czynnikami takimi jak mróz czy wiatr. Wchłaniają się oba świetnie, jednak grubsza warstwa Neutrogeny to zdecydowanie opcja na noc. Natomiast w lato mogę używać któregokolwiek.
Jeżeli twoje dłonie są bardzo wymagające i nie wiesz, którą opcję wybrać - moją odpowiedź masz powyżej.
Dla posiadaczek dłoni, które przesuszają się od czasu do czasu - polecam BeBeauty (naprawdę kocham ten efekt, który zostawia na dłoniach!). Jest to krem kilka dobrych złotych tańszy, więc po co przepłacać?
Masz ręce, które prawie nie wymagają nawilżenia i stosujesz kremy rzadko? Z tych dwóch polecam BeBeauty. Pamiętaj jednak, że jest to spora pojemność, więc istnieje ryzyko, że nie zdążysz go zużyć. Możesz zatem rozejrzeć się za czymś jeszcze lżejszym, np. wersją tego kremu do skóry normalnej. Ale wybór należy do ciebie, przecież cena jest bardzo niska!
To by było wszystko z mojej strony. Piszcie, czy moja recenzja okazała się pomocna. Koniecznie powiedzcie mi też o waszych ulubionych kremach! Na razie :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz